Poszukiwany mężczyzna postanowił posłużyć się dowodem osobistym swojego brata bliźniaka. Plan wydawał się niemal doskonały, ale nie zdołał oszukać policji z Wydziału Prewencji. Ostatecznie trafił do zakładu karnego oraz usłyszał dwa zarzuty.
9 maja br. po godzinie 20:00 policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego zauważyli mężczyznę, który mógł być poszukiwany. Do zdarzenia doszło na Osiedlu Sławno we Wrześni.
Podczas rozmowy z funkcjonariuszami 33-latek bez wahania okazał dowód osobisty. Okazało się, że nie jest on poszukiwany, a status ten dotyczy jego brata bliźniaka, który aktualnie przebywa za granicą.
Policjanci, słysząc taką informację, zadali kilka szczegółowych pytań dotyczących życiorysu brata. Odpowiedzi 33-latka były niespójne, co wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy.
Wkrótce mężczyzna przyznał się do posługiwania się dokumentem swojego brata. Był świadomy, że jest poszukiwany celem odbycia kary pozbawienia wolności, dlatego zdecydował się na ten krok.
W związku z tym, zanim został doprowadzony do zakładu karnego, usłyszał zarzuty kradzieży oraz posłużenia się cudzym dokumentem. Mieszkaniec Wrześni przyznał się do winy, a za te przestępstwa kodeks karny przewiduje karę nawet do 2 lat pozbawienia wolności.

